Ponad 300 Ukraińców utknęło w poniedziałek na przejściu granicznym w Dorohusku. Podróżni, którzy autobusami dotarli do Dorohuska znaleźli się w sporym kłopocie, bo nie mogli pieszo przekroczyć granicy. Niektórzy płacili kierowcom prywatnych aut po 100–200 złotych za przewiezienie przez granicę.

Z pomocą przyszedł Konsul Honorowy Ukrainy w Chełmie – Stanisław Adamiak, który wynajął autokar u prywatnego przewoźnika i zorganizował transport przez granicę. Autokar całkowicie za darmo woził ludzi przez cały dzień, aż do północy.

W sprawnym przeprowadzeniu akcji pomogli funkcjonariusze Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej w Dorohusku.