art_nowytydzien

Mieszkańcy Dorohuska od lat proszą o ustawienie przystanku autobusowego przy głównej drodze. Dojeżdżamy do pracy do Chełma i musimy chodzić do przystanku nawet dwa kilometry do Okop. Skarżą się też na gminnych urzędników i radnych, którzy nie potrafią im pomóc. Dlaczego załatwienie tak, zdawałoby się, prostej sprawy jest aż takie trudne dla urzędu?

W Urzędzie Gminy w Dorohusku tłumaczą, że próbowali uzyskać pozwolenie na dodatkowy przystanek między wiaduktem a przejazdem kolejowym. – Już w 2017 roku o to wnioskowaliśmy, ale Zarząd Dróg Wojewódzkich nie wyraził zgody – mówi Wojciech Sawa, wójt Dorohuska. – Odpisali nam, że ze względów bezpieczeństwa nie można tam ustawić przystanku, bo jest tam łuk ograniczający pole widoczności.

– Ponowiliśmy prośbę do ZDW i czekamy na odpowiedź, żeby móc podjąć dalsze kroki – mówi Wójt Sawa.

Więcej na: NOWYTYDZIEN.PL