
Kibice beniaminka z Dorohuska inaczej wyobrażali sobie występy swoich ulubieńców na boiskach IV ligi. Granica jesienią wygrała zaledwie jeden mecz i po szesnastu kolejkach plasuje się na ostatnim miejscu w tabeli. Biało-zielonym wiosną będzie niezwykle ciężko uchronić się przed spadkiem…
GRANICA DOROHUSK W LICZBACH
Miejsce w tabeli: 16
Zwycięstwa: 1
Remisy: 5
Porażki: 10
Bramki strzelone: 13
Bramki stracone: 40
Najwyższe zwycięstwo: 3:1 z Hetmanem Żółkiewka
Najwyższa porażka: 0:8 z Podlasiem Biała Podlaska
Zwycięstwa u siebie: 0
Remisy u siebie: 3
Porażki u siebie: 5
Bramki strzelone u siebie: 4
Bramki stracone u siebie: 14
Najwyższe zwycięstwo u siebie: –
Najwyższa porażka u siebie: 0:3 ze Stalą Kraśnik i z Polesiem Kock
Zwycięstwa na wyjeździe: 1
Remisy na wyjeździe: 2
Porażki na wyjeździe: 5
Bramki strzelone na wyjeździe: 9
Bramki stracone na wyjeździe: 26
Najwyższe zwycięstwo na wyjeździe: 3:1 z Hetmanem Żółkiewka
Najwyższa porażka na wyjeździe: 0:8 z Podlasiem Biała Podlaska
Najlepsi strzelcy: Grzegorz Kimel, Andrzej Olender, Kamil Olęder – 2 gole
NAJSŁABSZY MECZ
Rafał Wiącek: – Naszym najsłabszym meczem było spotkanie z Opolaninem Opole Lubelskie, które przegraliśmy 2:6. Zabrakło nam wiary w sukces. Taktycznie również było bardzo źle. Przy wyniku 2:2 – zamiast się cofnąć i czekać na okazję – staraliśmy się atakować i przeciwnik to wykorzystał.
NAJLEPSZY MECZ
Rafał Wiącek: – Jeżeli chodzi o samą grę to niezłe mecze rozegraliśmy z Kryształem i z Włodawianką. Z kolei jeśli chodzi o wynik to wiadomo – wygrana z Hetmanem Żółkiewka.
OCENA RUNDY
Rafał Wiącek: – Ocena może być tylko i wyłącznie negatywna. Jesteśmy na ostatnim miejscu, mamy tylko osiem punktów i będzie nam bardzo ciężko w rundzie rewanżowej. Ja postaram się przygotować zespół na tyle, żeby grać jak najlepiej i punktować w każdym meczu. Teraz będę miał więcej czasu, by jak najlepiej przygotować chłopców. Przed nami przecież pełny okres przygotowawczy.
KTÓRE FORMACJE WYMAGAJĄ WZMOCNIEŃ?
Rafał Wiącek: – Zdecydowanie atak. Linia pomocy i obrana spisują się nieźle, ale nie mamy typowego snajpera. Przydałoby się nawet dwóch lub trzech takich zawodników.
CEL NA RUNDĘ WIOSENNĄ
Rafał Wiącek: – Przy odrobinie szczęścia może uda nam się utrzymać. Nie musimy jednak dokonać tego za wszelką cenę. Nie będziemy przecież przeprowadzać nie wiadomo jakich transferów, bo to też nie daje gwarancji dobrego wyniku. Postaramy się wzmocnić ten zespół zawodnikami z okolicy i sprawić niespodziankę. Jak się uda utrzymać to fajnie, a jak nie to będziemy budować zespół, który pozwoli nam na szybki powrót do IV ligi.







