art_lubsport

Granica Dorohusk dość pewnie pokonała na wyjeździe Hetman Żółkiewka 3:1. Dla gości było to premierowe zwycięstwo w IV lidze i co najważniejsze – w pełni zasłużone. Wszystkie gole w tym spotkaniu padały dopiero po przerwie.

W pierwszej połowie gra była w miarę wyrównana, chociaż to Granica była bliżej strzelenia gola. To się jednak nie udało i na trafienia trzeba było czekać do 50 minuty – wtedy jednak wynik otworzyli gospodarze. Dośrodkowanie z rzutu rożnego zamykał Maciej Piskor, który przyłożył nogę i strzałem po długim rogu ucieszył kibiców w Żółkiewce. Radość trwała kwadrans, bo w 65 minucie po wrzutce z rzutu wolnego Kamil Olęder wyszedł w górę i z metra skierował piłkę w okienko. Na 10 minut przed końcem Granica wyszła na prowadzenie – po dośrodkowaniu na pozycję wyszedł Mateusz Garbacz, który przyjął futbolówkę na klatkę piersiową, uderzył w poprzeczkę, piłka odbiła się jeszcze od słupka, wróciła do strzelca, który dopiero wtedy dobił ją z bliskiej odległości do bramki. W doliczonym czasie gry Mateusz Fedoruk minął obrońcę, położył bramkarza na ziemi i strzałem do pustej bramki ustalił wynik meczu.

Rafał Wiącek (trener Granicy):
Czy to był nasz najlepszy mecz? Dobry był także z Werbkowicami, ale na pewno ten był jednym z lepszych. Wszyscy zaangażowali się i starali. W pierwszej połowie mogło być 2:0 dla nas, bo w poprzeczkę trafił Grzegorz Kimel, a Kamil Olęder w dobrej sytuacji nie trafił w bramkę. Rywale nam nie zagrozili. Po przerwie mecz się wyrównał, ale wciąż ze wskazaniem na nas, bo oprócz goli mieliśmy kolejne okazje Kimela oraz Grzegorza Świderskiego. Zwycięstwo zasłużone.

Więcej na: LUBSPORT.PL

Hetman Żółkiewka – Granica Dorohusk 1:3 (0:0)
Bramki: Piskor 50′ – Olęder 65′, Garbacz 80′, Fedoruk 92′.

Granica: Kopeć – P. Ruszkiewicz, Kozak, Czempiński, Biniuk, Kamola, Chmiel, Świderski (92′ Wójcik), K. Ruszkiewicz (70′ Garbacz), Miksza (25′ Kimel), Olęder (88′ Fedoruk)

Sędziował: Damian Kuźniak (Lublin).