art_lubsport

Własny stadion wyraźnie nie jest atutem Stali Kraśnik. Przy Żwirki i Wigury niebiesko-żółci przegrali ostatnio z Orionem Niedrzwica Duża i liczyli, że w starciu z Granicą Dorohusk pójdzie im o niebo lepiej. Kibice zespołu prowadzonego przez Daniela Szewca mogą czuć się rozczarowani. Jeden z faworytów do awansu uległ ostatniej w tabeli Granicy Dorohusk. Tym samym przewaga Podlasia Biała Podlaska nad Stalą wzrosła już do jedenastu punktów!

W 8′ wynik otworzyć mógł Łukasz Mietlicki, ale trafił tylko w boczną siatkę. Niespodziewanie jako pierwsi z bramki cieszyli się przyjezdni! W 22′ Granica wykonywała rzut wolny. Zagranie na długi słupek, futbolówkę umiejętnie zgrał Grzegorz Kimel, a Kamil Olęder tylko dopełnił formalności. Zdezorientowana Stal nie potrafiła odpowiedzieć i przed przerwą wynik nie uległ zmianie. Na prawdziwe emocje trzeba było poczekać do drugiej odsłony. W 59′ sytuacja powróciła do normy, a faworyzowani gospodarze doprowadzili do remisu. Z rzutu wolnego dośrodkowywał Daniel Szewc, a z gola cieszył się Mateusz Matysiak. Siedem minut później ten sam zawodnik ponownie wpakował piłkę do siatki tyle, że… do tej niewłaściwej. Zagranie z rzutu rożnego, kraśniczanie wybili futbolówkę, ale ta ponownie trafiła w ich pole karne, a 27-latek całkowicie zaskoczył Cezarego Andruszaka. Granica nie zamierzała rezygnować z walki o kolejne gole! W 72′ na murawie zameldował się Alan Chmiel i to ten zawodnik został cichym bohaterem ligowego beniaminka. W 80′ 21-latek dośrodkował z rzutu rożnego na głowę Dominika Ptaszyńskiego i było już 3:1 dla gości! Nie minęło sześćdziesiąt sekund, a z dogrania Szewca pożytek zrobił Dawid Szczuka, dając nadzieje na korzystny rezultat. W 86′ mecz zamknął Kamil Olęder, wykorzystując kolejną wrzutkę z narożnika wspomnianego Alana Chmiela. Piłkarze z Dorohuska niespodziewanie pokonali faworyzowanych kraśniczan. Co ciekawe, wszystkie gole dla gości padły po stałych fragmentach gry.

W 22. serii gier Granica podejmie u siebie Victorię Żmudź (23 kwietnia, 16:00).

Rafał Wiącek (trener Granicy)
– Jestem bardzo zadowolony z postawy moich zawodników. Zostawili dużo zdrowia na boisku i w końcu zagraliśmy nieźle taktycznie. Teraz patrzę w przyszłość bardziej pozytywnie. Graliśmy z mocnym rywalem i nasze zwycięstwo to nie był przypadek, bo wygraliśmy zasłużenie. Na trudnym terenie zdobyliśmy cztery gole. Skąd zmiana bramkarza w 50’? Łukasz Kozłowski doznał urazu pleców.

WIĘCEJ NA: LUBSPORT.PL

Stal Kraśnik – Granica Dorohsuk 2:4 (0:1)
Bramki: Matysiak 59′, Szczuka 81′ – Olęder 22′, 86′, Matysiak 66′ (gol samobójczy), Ptaszyński 80′

Granica: Kozłowski (50′ Kopeć) – Kozak, Ptaszyński, Czępiński, Biniuk, Świderski (82′ Miksza), Kamola (72′ Chmiel), Dyczko, Kimel, Olender (90′ Fedoruk), Olęder