Granica Dorohusk wciąż czeka na swoje pierwsze zwycięstwo w czwartej lidze. W niedzielnym meczu z innym beniaminkiem – Polesiem Kock podopieczni Stanisława Cybulskiego umiejętnościami ustępowali rywalowi. Mimo to przy odrobinie szczęścia mogli uratować remis.
– Polesie przez cały mecz dominowało, jednak mieliśmy też swoje sytuacje – mówi Cybulski. – Szkoda, że stuprocentową okazję w pierwszej połowie zmarnował Kamil Olęder. Przy wyniku 0:2 dwie sytuacje zaprzepaścił Andrzej Olender. Inna sprawa, że Polesie kilka razy poważnie zagroziło naszej bramce i gdyby nie dobre interwencje Piotra Kopcia, wynik mógł być wyższy.
W piątej kolejce Granica Dorohusk zagra na wyjeździe z Janowianką Janów Lubelski.
GRANICA DOROHUSK – POLESIE KOCK 0:3 (0:0)
Bramki: Góral (76 karny), Adamczuk (78), Wójcik (90).
GRANICA: Kopeć – Świderski, K. Ruszkiewicz, Biniuk, Fedoruk (50 Grzywna), Kamola, Zwolak, A. Olender, Chmiel, K. Olęder, Miksza (75 Garbacz).
Źródło: http://chelmskisport.pl/







