art_lubsport

Wynikiem 4:3 zakończył się ostatni mecz sezonu 2015/2016 we Włodawie. Tamtejsza Włodawianka, po widowiskowej grze, pokonała ambitnie walczącą Granicę Dorohusk. Sobotnie spotkanie zapamięta szczególnie Daniel Gawroński, który trzykrotnie pokonał Piotra Kopcia.

Przebieg premierowej odsłony nie wskazywał na to, że kibice we Włodawie będą świadkami tak otwartego pojedynku. Dla jednych i drugich był to mecz o przysłowiową pietruszkę, choć Włodawianka wciąż miała szansę wskoczyć na ósme miejsce w tabeli. Gospodarze znacznie lepiej weszli w to spotkanie. W 15′ do siatki trafił Daniel Gawroński. Niebiesko-czerwoni kreowali sobie kolejne sytuacje do podwyższenia rezultatu, ale swego dopięli dopiero w 36′, kiedy to gola zdobył Michał Budzyński. Przed przerwą wynik nie uległ już zmianie. W drugiej połowie przyjezdni wyglądali już znacznie lepiej. Uśpiona defensywa włodawian została zaskoczona po raz pierwszy w 50′. Po dośrodkowaniu w pole karne nie najlepiej interweniował ustawiony na ósmym metrze Kamil Kopczewski, czym zaskoczył Daniela Polaka. Drużyna Marka Droba odpowiedziała wręcz kapitalnie. W 61′ futbolówkę w środkowej strefie przejął Michał Budzyński, minął trzech rywali i dograł do Daniela Gawrońskiego. 20-latek zaliczył swoje drugie trafienie w tej konfrontacji. Po chwili było już 4:1! Granica rozpoczęła grę od środka, błąd jednego z gości wykorzystał Gawroński, huknął z dwudziestu pięciu metrów, futbolówka odbiła się od poprzeczki, ale spadła już za linią bramkową. W poczynania niebiesko-czerwonych wkradło się sporo rozluźnienia, co wykorzystali gracze Rafała Wiącka. W 65′ prostopadłą piłkę zagrał Łukasz Dyczko, a pożytek z tego podania zrobił bardzo dobrze grający Grzegorz Świderski. W 88′ było 4:3! Z rzutu rożnego dośrodkowywał Alan Chmiel, natomiast ładną główką popisał się Dominik Ptaszyński. Wspomniany Chmiel mógł jeszcze doprowadzić do remisu, lecz w końcówce trafił tylko w boczną siatkę.

Granica zakończyła sezon na piętnastej pozycji i tym samym po przerwie letniej rozgrywki rozpocznie w klasie okręgowej.

Mirosław Czuluk (kierownik Granicy)
– W pierwszej połowie rywal był lepszy, my graliśmy ospale. W drugiej odsłonie prezentowaliśmy się już lepiej i przeważaliśmy. Ogólnie, gole traciliśmy po naszych błędach. Mowa tu o trafieniach numer jeden, trzy i cztery. Szkoda, że przegraliśmy. Ciężko powiedzieć, czy dziś byliśmy słabsi. Myślimy, że nie. Żałujemy tej pierwszej rundy, bo wiemy, że potrafimy grać w piłkę. Zabrakło nam tego boiskowego cwaniactwa. Za dzisiejszy mecz należy pochwalić Grzegorza Świderskiego, który wprowadzał w nasze poczynania sporo dynamiki.

WIĘCEJ NA: LUBSPORT.PL

Włodawianka Włodawa – Granica Dorohusk 4:3 (2:0)
Bramki: Gawroński 15′, 61′, 62′, Budzyński 36′ – Kopczewski 50′ (gol samobójczy), Świderski 65′, Ptaszyński 88′

Granica: Kopeć – Muszyński, Dyczko, Ptaszyński, Kozak, Świderski, Kamola, Olender, Chmiel, Miksza (75′ Fedoruk), Olęder