art_lubsport

Skazana na spadek Granica Dorohusk mierzyła się na własnym stadionie z dobrze spisującym się ostatnio Opolaninem Opole Lubelskie, który w dwóch poprzednich pojedynkach zdobył sześć punktów. Tym razem gracze Janusza Deca musieli uznać wyższość przeciwnika. Dla Granicy było to pierwsze zwycięstwo na własnym stadionie od początku sezonu!

O wyniku całego spotkania zadecydował początek spotkania w którym padły wszystkie bramki. Już w 3′ wynik otworzył Kamil Olęder. Granica nie osiadła na laurach i niedługo później strzeliła drugiego gola, a konkretnie uczynił to Alan Chmiel. Obie bramki padły po indywidualnych błędach obrońców. Zaskoczony dobrą postawą gospodarzy Opolanin niewiele był w stanie zrobić. – Był to najsłabszy ze wszystkich meczów, które drużyna rozegrała pod moją wodzą – mówił po spotkaniu szkoleniowiec ekipy z Opola Lubelskiego. Przyjezdni mieli swoje okazje, ale żadna z nich nie była na tyle klarowna, aby mogła zakończyć się golem. W przerwie Janusz Dec dokonał roszady ustawienia, wskutek czego Opolanin miał grać bardziej ofensywnie. Nie przyniosło to oczekiwanego rezultatu. To Granica mogła strzelić jeszcze co najmniej jednego gola, lecz w najlepszej ze stworzonych okazji piłka zatrzymała się na słupku. Ostatecznie trzy punkty zostały w Dorohusku.

W sobotę Granicę czeka bardzo trudny wyjazd do Werbkowic na mecz z tamtejszym Kryształem.

WIĘCEJ NA: LUBSPORT.PL

Granica Dorohusk – Opolanin Opole Lubelskie 2:0 (2:0)
Bramki: Olęder 3′, Chmiel 15′

Granica: Kopeć – Kozak (80′ Miksza), Czępiński, Ptaszyński, Biniuk, Dyczko, Świderski, Olender, Fedoruk (50′ Kimel), Chmiel, Olęder (90′ Muszyński)