
Na załatwiających się gdzie popadnie czekających w kolejce do granicy kierowców mieszkańcy gminy poskarżyli się do sanepidu. Mają dość brudu, smrodu i zanieczyszczeń obok własnych działek.
Od tygodni polsko-ukraińskie przejście w Dorohusku jest zakorkowane, kierowcy całymi godzinami czekają w kolejce sięgającej Okop-Kolonii. Nic dziwnego, że w pewnym momencie nie wytrzymują i udają się za potrzebą. Problem w tym, że robią to „gdziekolwiek”, a już szczególnie obok prywatnej działki jednego z rolników.
Do Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Chełmie kilka dni temu wpłynęła skarga na zanieczyszczających teren przy drodze kierowców. Inspekcja od razu pociągnęła do odpowiedzialności zarządcę drogi, czyli Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad, nakazując ustawienie w upatrzonym przez udających się za potrzebą kierowców miejscu przy drodze przenośnych toalet.








