Z każdą godziną rodzina ma coraz mniej nadziei na odnalezienie żywego Lecha Prucnala, byłego sołtysa Kolemczyc. Poszukiwania zaginionego trwają od piątku. Na brzegu granicznej rzeki Bug syn wypatrzył przez lornetkę jedynie jego rower porzucony w zaroślach.

W Kolemczycach nad Bugiem zamieszkane są jedynie dwa gospodarstwa. W jednym z nich mieszkał były sołtys z żoną. W środę ok. godziny 20 na pewno był cały i zdrowy, bo skontaktował się przez telefon komórkowy z panem Jerzym, najbliższym i jedynym sąsiadem. Potem do pana Jerzego zadzwoniła żona Lecha Prucnala.

Żona bardzo się zaniepokoiła dłuższą nieobecnością męża. Powiadomiła o tym dzieci. Rodzina rozpoczęła poszukiwania. Teren wsi nie jest rozległy, ale jest tam wiele pułapek. Najgroźniejsza to rzeka graniczna Bug z wartkim nurtem i bardzo głęboka w tym rejonie.

Więcej na: SUPERTYDZIEN.PL