W sobotę 28 stycznia, w miejscowości Świerże mundurowi i mieszkańcy wyciągali z lodowatej wody dwa łosie, które wpadły do rzeki Bug. Niestety udało się uratować tylko jedno zwierzę.

Matka z młodym łosiem próbowały przejść przez zamarzniętą rzekę, jednak tafla lodu załamała się pod ich ciężarem i zwierzęta wpadły do wody. Jako pierwsi zauważyli je funkcjonariusze Straży Granicznej, którzy od razu powiadomili strażaków. Do pomocy ruszyli również mieszkańcy Świerż. Finał trwającej ponad dwie godziny akcji nie był jednak do końca szczęśliwy, młody łoś nie wytrzymał trudów przeprawy i po wyciągnięciu na brzeg był już martwy. Z wielkim trudem i użyciem lin udało się także wyciągnąć jego matkę, która o własnych siłach odeszła w stronę pola.