Blisko dwieście par skarpet z logo znanych światowych producentów zatrzymali funkcjonariusze Służby Celnej z Dorohuska. Towar przemycała 47-letnia Polka.

Pechowo nowy rok rozpoczęła mieszkanka woj. lubelskiego, która w niedzielę 1 stycznia wracała z Ukrainy. Przekraczając przejście graniczne w Dorohusku kobieta wybrała zielony pas deklarując tym samym, że nie przewozi żadnych towarów podlegających obowiązkowi zgłoszenia do odprawy. Jednak w trakcie rutynowej kontroli celnicy znaleźli w jej aucie blisko dwieście par skarpet z markowymi znakami kilku znanych producentów odzieżowych. Poproszona o wyjaśnienia podróżna przyznała, że towar jest jej własnością. Twierdziła, że skarpety kupiła w jednym ze sklepów na Ukrainie dla siebie i najbliższej rodziny.

W związku z podjętą przez kobietę próbą przemytu funkcjonariusze celni postawili jej zarzut popełnienia wykroczenia skarbowego i wszczęli przeciwko niej postępowanie. Kupione na Ukrainie elementy garderoby to prawdopodobnie zwykłe podróbki. O tym czy podlegające ochronie znaki towarowe umieszczono na towarze bezprawnie, zdecydują reprezentanci właściciela praw do tych znaków. Jeżeli podejrzenia celników się potwierdzą i przedstawiciele właścicieli praw do znaków towarowych złożą wniosek o ściganie 47-latki, kobiecie może grozić również odpowiedzialność karna w związku z naruszeniem przepisów ustawy Prawo własności przemysłowej. Sprawę prowadzi Urząd Celny w Lublinie.

Źródło: www.bialapodlaska.scelna.gov.pl