
Granica Dorohusk wciąż nie spuszcza z tonu w walce o jak najwyższe miejsce na koniec rozgrywek IV ligi, grupy lubelskiej. Dziś ekipa Rafała Wiącka zremisowała w Werbkowicach z tamtejszym Kryształem.
Od początku spotkania zawody miały bardzo wyrównany przebieg, a Piotr Kopeć i Andrzej Całka byli zatrudniani dość rzadko. Przed przerwą dobrą sytuację miał Kordian Sołtysiuk. Wypożyczony z Chełmianki snajper pomylił się jednak z dość bliskiej odległości. Ponadto dwukrotnie niecelnie główkował Stanisław Rybka. Po drugiej stronie boiska 3-krotnie dobrze odnajdywał się Alan Chmiel, który źle finalizował akcje kolegów. W drugiej części gry Granica grała coraz lepiej, jednak bramkarz gospodarzy bronił bardzo pewnie. Kryształ z kolei mógł otworzyć wynik za sprawą Reszczyńskiego, który – wychodząc sam na sam z Kopciem – źle się „zabrał”. Ostatecznie zawody zakończyły się polubownym, bezbramkowym remisem.
Za tydzień w sobotę o 17:00, Granica podejmie Lutnię Piszczac.
Rafał Wiącek (trener Granicy)
– Mieliśmy 4-5 okazji, które powinniśmy zamienić na bramki. Przeciwnik zagrażał nam tylko ze stałych fragmentów gry. Pierwsza część gry była wyrównana, po przerwie przewaga była po naszej stronie. Szkoda, że nie udało się zwyciężyć, bo byliśmy lepsi.
WIĘCEJ NA: LUBSPORT.PL
Kryształ Werbkowice – Granica Dorohusk 0:0
Granica: Kopeć – Kozak (65′ Miksza), Czępiński, Ptaszyński, Biniuk, Świderski, Kamola (75′ Pitel), Dyczko, Chmiel, Olęder, Olender (85′ Fedoruk)










