
Gmina Dorohusk chce włączyć tereny przy szerokim torze do Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Ma potencjalnych inwestorów i rozmawia już z Euro-Parkiem Mielec. – Dla gminy to szansa na ściągnięcie inwestorów i nowe miejsca pracy – mówi Wojciech Sawa, wójt Dorohuska.
Już w ubiegłym roku gmina Dorohusk wystąpiła do Agencji Rozwoju Przemysłu w Mielcu (Euro-Park) z pytaniem czy jest możliwość utworzenia na terenie Dorohuska Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Terenu, na obszarze którego nowi przedsiębiorcy zwolnieni są z podatków przez pierwsze lata funkcjonowania.
– Chodzi nam o teren wzdłuż szerokiego toru, głównie w samym Dorohusku – mówi Wojciech Sawa, wójt gminy. Wójt liczy, że strefa przyciągnie inwestorów, którzy stworzą nowe miejsca pracy. I mówi, że są zainteresowani lokowaniem tam biznesu. Dla Euro-parku to podstawa, by w ogóle rozmawiać o strefie. „Podstawowym warunkiem celowości podjęcia działań są udokumentowane deklaracje potencjalnych inwestorów zainteresowanych realizacją projektów inwestycyjnych w strefie” – pisze w odpowiedzi na pytanie urzędników z Dorohuska dyrektor Euro-Parku z Mielca, Mariusz Błędowski.








