Funkcjonariusze celni zajęli ponad 3 tysiące radzieckich monet. Numizmaty miały trafić na Łotwę.
Monety miał przy sobie podróżujący autokarem z Ukrainy 49-letni Łotysz. Kolekcja, którą, jak twierdził, kupił na jednym z ukraińskich bazarów i przewoził przez granicę, liczyła dokładnie 3150 „jednorublówek” z okresu ZSRR. Mimo że mężczyzna miał taki obowiązek, nie zgłosił monet do kontroli celnej. To przysporzyło mu kłopotów.
Według obowiązującego w Polsce i w Unii Europejskiej prawa nie jest wymagane pozwolenie na przywóz przedmiotów zabytkowych czy – tak jak w tym przypadku – kolekcji numizmatycznych, istnieje jednak obowiązek zgłoszenia tego typu towaru na granicy, przy jednoczesnym opłaceniu odpowiednich należności. Gdyby podróżny dopełnił ciążącego na nim obowiązku uniknąłby i nieprzyjemności, i sankcji. A te niestety okazały się dotkliwe. Celnicy zatrzymali monety, a na poczet grożącej mężczyźnie kary grzywny zabezpieczyli 1 tys. złotych.
Źródło: Izba Celna w Białej Podlaskiej








