We wtorek 19 stycznia 2016 r. w Huszczy, na Ukrainie przebywała kilkunastoosobowa delegacja gminy Dorohusk, która wzięła udział w uroczystościach religijnych „Wodochreszcza” zwanym też świętem Jordanu.
Według religii prawosławnej w tym dniu w cerkwiach święci się wodę, którą wierni kropią mieszkania, zwierzęta domowe, a nawet ją piją. Święcenia odbywają się również w wodach rzek i jezior, jak to miało miejsce w tym dniu na Jeziorze Huszczańskim, w przeręblach, w kształcie krzyża. Uroczystość poprzedziła kilkudziesięciosobowa procesja nad wodę, z chorągwiami i pieśniami, której przewodniczył Ojciec Mikołaj Piekarski, Proboszcz Parafii Prawosławnej w Huszczy, który koncelebrował Mszę świętą, podczas której poświęcił wodę. Na zakończeniu obrzędów religijnych, kilka kolęd i pastorałek zaśpiewali wspólnie członkinie, członkowie grupy wokalno-instrumentalnej „Cykady” z Wólki Okopskiej i zespołu „Ale Babki” z Kapelą Męską.

Nie zabrakło też największych śmiałków, którzy zanurzali się w lodowatej wodzie, a kąpiel ta zwana jest „kąpielą jordańską”. Mówi się, że kto zanurzy się w wodzie na „Wodochreszcza”, przez cały rok nie będzie chorował. Święto Chrztu Pańskiego zamyka w Kościele prawosławnym okres Bożego Narodzenia.

W uroczystościach, oprócz naszych zespołów udział wzięli także przedstawiciele władz samorządowych naszej gminy z Wójtem – Wojciechem Sawą, Przewodniczącym Rady Gminy – Janem Papaczem na czele. Obecni byli także Sekretarz Gminy – Katarzyna Rafalska, Skarbnik Gminy – Aneta Juścińska i Dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury i Turystyki – Jolanta Ryszkiewicz.
Po uroczystościach nad Jeziorem Huszczańskim członkowie naszej delegacji zaproszeni zostali do sali w Zespole Szkół w Huszczy na integracyjne wspólne spotkanie, przy gorących daniach. Gospodarzami tej części byli: Wójt Gminy Huszcza – Oleksij Nesteruk i Dyrektor Zespołu Szkół w Huszczy – Luba Samojlicz.
Obecni byli także: Proboszcz miejscowej parafii – Ojciec Mikołaj Piekarski, Radny Rady Powiatu Lubomelskiego i Prezes Stowarzyszenia „Przybuże” – Dmitrij Malas, członkinie, członkowie zespołu „Opalinka” i inni zaproszeni goście. Po ogrzaniu zziębniętych ciał zaczęło się wspólne muzykowanie, dziarsko zabrzmiały na przemian pieśni polskie i ukraińskie. Wspólne biesiadowanie, w miłej serdecznej atmosferze trwało by znacznie dłużej, gdyby nie w perspektywie droga powrotna, a tu nikt nie jest w stanie wywróżyć, w jakim czasie uda się przekroczyć, zwłaszcza po stronie ukraińskiej zawsze zatłoczone przejście graniczne.
Źródło: GOKiT w Dorohusku







