
Samorządowcy nie godzą się z opublikowaną przed tygodniem nową listą wniosków, które dostaną dofinansowanie w ramach Programu Rozwoju Gminnej i Powiatowej Infrastruktury Drogowej. Wypadła z niej droga powiatu chełmskiego w Karczunku, a szanse na pieniądze straciły gminy Dorohusku i Urszulin. Czym kierował się wojewoda zmieniając kolejność, kluczem politycznym? – pytają teraz wójtowie.
Okazało się, że ministerstwo ma jakieś inne kryteria – mówił Piotr Deniszczuk, starosta chełmski.
O te nowe kryteria pyta Wojciech Sawa, wójt Dorohuska. – Wysłaliśmy pismo do wojewody, bo nie mogę zrozumieć, dlaczego najpierw kwalifikował nasz wniosek do dofinansowania, a potem wyrzuca nas na przedostatnie miejsce listy rezerwowej – mówi.
Podobnie stało się jeszcze z wnioskami dwóch gmin: Urszulina i Lubartowa. Wszyscy rządzący w nich wójtowie związani są z Platformą Obywatelską. Miejsca spadających gmin zajęły gminy Janów Lubelski, Sawin i Borki, gdzie rządzą wójtowie z PiS.
– Na jakiej zasadzie doszło do zmiany miejsc na liście? Czym się kierował wojewoda? Tego chciałbym się dowiedzieć – mówi W. Sawa.
Dla wójta decyzja jest tym bardziej zaskakująca, bo ulica Kolejowa w Dorohusku, która miała dostać 300 tys. zł dofinansowania prowadzi do budynków należących do wojewody. Mieści się tam m.in. nowa siedziba kolejowego przejścia granicznego. Gmina, co prawda, ogłosiła już przetarg na remont. Ale tylko od jego ceny zależeć będzie czy się go podejmie.







