Nie tylko papierosy, ale także ponad 30 kg bursztynu, odznaczenia i farmaceutyki zatrzymali w marcu br. funkcjonariusze KAS z Dorohuska. Ujawniono także kolejny kastet. Broń ukryta była w bagażu obywatela Ukrainy podróżującego autokarem relacji Kijów-Warszawa. 

Pierwsze ujawnienie bursztynu miało miejsce 11 marca. W wyniku szczegółowiej kontroli samochodu osobowego marki Fiat funkcjonariusze znaleźli w podłodze pojazdu 22,4 kg bursztynu. Kierujący, 29-letni obywatel Ukrainy, nie przyznał się do próby przemytu jantaru. Wyjaśnił, że pożyczył samochód w celu wyjazdu do Polski i nie wiedział o ukrytym w nim towarze.

Dwie podróżujące osobowym peugeotem obywatelki Ukrainy próbowały z kolei przemycić ponad 3 kg bursztynu. Kobiety ukryły jantar pod odzieżą wierzchnią oraz w torebce. Obie tłumaczyły, że bursztyn dostały od obcych mężczyzn i miały go tylko przewieźć przez granicę i otrzymać za to po 500 hrywien.

Ponad 2,6 kg nieobrobionego bursztynu skrywała podłoga samochodu marki Volkswagen. Podróżujący pojazdem obywatel Ukrainy wyjaśnił, że nie wiedział o ukrytym jantarze. Winą za przemyt obciążył syna, który rzekomo często samochodem podróżuje.

23-letni obywatel Ukrainy próbował natomiast wwieźć do Polski 2,1 kg jantaru ukrywając go w zbiorniku na wodę. Tym razem były to piękne, duże bryły bursztynu – niewątpliwie gratka dla jubilerów.

Pasażerka samochodu osobowego marki Toyota, przekraczająca granicę w Dorohusku, ukryła w bagażu podręcznym 72 opakowania różnego rodzaju suplementów diety. Kobieta, obywatelka Litwy, wyjaśniła że wszystkie specyfiki kupiła na potrzeby swoje i swojej rodziny. Hurtowych ilości specyfików nie zgłosiła jednak przy kontroli celnej.

Z kolei 50 ampułek leku podnoszącego wydolność organizmu, stosowanego m.in. przez sportowców, ujawnili funkcjonariusze z Dorohuska w autokarze relacji Równo-Wrocław. Kierowca autokaru wyjaśnił, że przesyłkę otrzymał od nieznajomej osoby w Kowlu i miała ona trafić do Wrocławia. Za tę przysługę mężczyzna miał otrzymać wynagrodzenie.

Natomiast podczas kontroli pociągu, w ściance pod oknem przedziału pasażerskiego, funkcjonariusze znaleźli 300 paczek papierosów. Mundurowym udało się również ustalić sprawcę, którym okazał się obywatel Ukrainy. Mężczyzna przyznał się do winy i wystąpił z wnioskiem o udzielenie zgody na dobrowolne poddanie się odpowiedzialności. Na poczet kary wpłacił 4,5 tys. zł.

318 sztuk odznaczeń z okresu Łotewskiej Socjalistycznej Republiki Radzickiej zatrzymali funkcjonariusze KAS z Dorohuska. Medale wiózł w bagażu podręcznym 53-letni obywatel Łotwy. Mężczyzna tłumaczył, że odznaczenia pochodzą z firmy, w której kiedyś pracował. Nie zgłosił ich jednak przy odprawie granicznej, chociaż przywożąc hurtowe ilości towaru miał taki obowiązek. Jak wyjaśnił, odznaczenia miały trafić na sprzedaż na targach staroci.

Również w Dorohusku, podczas kontroli osobowego Audi, funkcjonariusze ujawnili 50 par skarpet z logo znanych światowych firm. Właścicielką towaru okazała się 63-letnia obywatelka Polski. Kobieta wyjaśniła, że kupiła skarpety w sklepie na Ukrainie i wiozła do siebie i rodziny. Takie ilości towaru miała jednak obowiązek zgłosić kontrolującym.

Źródło: www.lubelskie.kas.gov.pl