Muszle CITES, naklejki na opakowania anabolików i bursztyn – to tylko niektóre, poza papierosami, towary zatrzymane w maju przez funkcjonariuszy służby celno-skarbowej z przejścia granicznego w Dorohusku.
20 pięknych okazów muszli ze spiczastą skrętką zajęli na granicy w Dorohusku funkcjonariusze KAS. Towar, który należy do kategorii chronionych Konwencją Waszyngtońską CITES, przewoził przez granicę kierowca samochodu osobowego marki Audi. Muszle ukrył we wnęce na koło zapasowe. Na legalny przewóz okazów CITES przez granicę potrzebne są jednak odpowiednie dokumenty, w tym zgoda ministra środowiska. Mężczyzna takowych nie posiadał i jak tłumaczył, nie wiedział że będzie miał przez to problemy na granicy. Wyjaśnił, że muszle wiezie z Chorwacji.
Funkcjonariusze KAS przejęli także 360 naklejek na opakowania anabolików, w tym również z napisem Testosteron. Towar znaleźli w bagażu ukraińskiego kierowcy autokaru. Mężczyzna tłumaczył, że przesyłkę otrzymał na dworcu w Kijowie od nieznanej mu osoby i miał dostarczyć do Warszawy. Za przysługę obiecano mu 30 zł. Kierowca twierdził, że takie naklejki można kupić na bazarze w Kijowie po ok. 26 groszy za sztukę. Już to sugeruje, że naklejki mogą być wykorzystywane do oznaczania nieoryginalnych produktów, niewiadomego składu i pochodzenia.
Również w Dorohusku funkcjonariusze KAS zatrzymali 336 saszetek Kamagry – leku na potencję. Rynkową wartość specyfiku oszacowano na 7,4 tys. złotych. Sprawę karną skarbową wszczęto wobec przemycającego towar 23-letniego obywatela Ukrainy.
Natomiast sto opakowań różnych suplementów diety – rzekomo na własne potrzeby – wwoził do Polski bez zgłoszenia do kontroli granicznej ob. Ukrainy. Mężczyzna podróżował samochodem marki Audi. Towar ukrył w podręcznym bagażu. Na poczet kary wpłacił 500 złotych.
Cztery kilogramy nieobrobionego bursztynu znaleźli funkcjonariusze KAS z przejścia granicznego w Dorohusku. Różnej wielkości kamienie jantaru ukryte były w panelu samochodu osobowego marki Fiat. Właściciel bursztynu, mimo że miał taki obowiązek, nie zgłosił go przy kontroli granicznej. Wiązało się to dla niego z utratą towaru i wszczętym postępowaniem karnym skarbowym w związku z podjętą próbą przemytu. Mężczyzna wyjaśnił, że bursztyn miał zamiar sprzedać z zyskiem w Polsce.
Również na granicy w Dorohusku funkcjonariusze KAS zatrzymali kolejne niezgłoszone do kontroli kilogramy bursztynu. 4,4, kg tego kruszcu wydobyli ze zderzaka osobowego volkswagena. Pojazdem kierował obywatel Litwy, który twierdził, że jantar przewozi do Wilna, celem obróbki i wykonania bursztynowych wyrobów.
Służba celno-skarbowa zatrzymała także podrabiane obuwie i przewieszki do torebek. Oznaczenia, którymi towary były sygnowane, do złudzenia przypominały te znanych światowych firm. Spośród przewożonych w tranzycie blisko 900 kg towarów, po wielogodzinnej rewizji funkcjonariusze wyspecyfikowali 294 pary obuwia, w tym sandały i obuwie sportowe, a dodatkowo ponad 8 tys. przewieszek z „markową” nazwą. Zatrzymane produkty nie były dobrej jakości. Z przewieszek np. odpadały niektóre części, co stwarzało realne zagrożenie dla bezpieczeństwa potencjalnych użytkowników. O zatrzymaniu podróbek służba celno-skarbowa poinformowała pełnomocników reprezentujących właścicieli praw do znaków towarowych.
Na przejściach granicznych z Ukrainą funkcjonariusze służby celno-skarbowej zatrzymują co jakiś czas środki ochrony roślin. 6 ćwierćlitrowych butelek środka używanego w sadownictwie ukryła w bagażu i pod siedzeniami samochodu osobowego podróżna, która podjechała do odprawy celnej w Dorohusku. Na poczet grożącej jej kary za przemyt funkcjonariusze zabezpieczyli 400 zł. Kilka dni wcześniej na tej samej granicy funkcjonariusze przejęli kilkaset etykiet na opakowania ze środkami ochrony roślin. Towar ukryty był w bagażu obywatelki Ukrainy.
Źródło: www.lubelskie.kas.gov.pl







